Certyfikowane składniki - bezpieczne produkty

W naszych czasach tak zwana "chemia", czyli sztucznie wytworzone przez człowieka, nie występujące naturalnie w przyrodzie substancje, towarzyszą nam wszędzie od narodzin po grób. Są obecne w naszej kuchni, toalecie, w całym mieszkaniu, ogrodzie, na ulicy, w miejscu pracy itd. Według niektórych obliczeń organizm ludzki gromadzi w ciągu swojego życia do kilku kilogramów różnych substancji chemicznych. Są one niemal wszechobecne, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Codziennie mamy bezpośredni kontakt z wyrobami przemysłu chemicznego, czy to poprzez liczne dodatki do żywności, środki czystości, kosmetyki, farmaceutyki, środki ochrony roślin, wdychając na ulicach spaliny czy dymy z kominów, pijąc wodę z kranu itd. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Nasze życie bez wątpienia bez chemii nie byłoby takie wygodne jak jest teraz. Płacimy za to jednak wysoką cenę - zanieczyszczeniem i degradacją środowiska, co nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie, a czasem nawet życie.

Niektóre z tych związków chemicznych lub metali ciężkich zostaje wydalona w procesie samooczyszczania organizmu, inne odkładają się kościach, tkankach i komórkach. Cześć z nich pozostaje neutralna, większość jednak wchodzi w reakcje z naturalnymi substancjami naszego ciała wpływając, głównie negatywnie, na zachodzące w nim procesy, powodując zakłócenia w funkcjonowaniu układ immunologicznego, trawiennego, nerwowego, gospodarki hormonalnej, a nawet uszkadzając kod genetyczny komórek i powodując tworzenie się komórek nowotworowych.

Dlatego warto zastanowić się nad tym, czy nie ograniczyć do minimum ilości syntetycznych substancji chemicznych w naszym otoczeniu i zredukować ich wpływ na nasz organizm. Kosmetyki są jednymi z produktów, które mają najbliższy kontakt z naszym ciałem poprzez skórę i drogi oddechowe, a jednocześnie posiadają bardzo dużą ilość różnych substancji chemicznych takich jak barwniki, aromaty, konserwanty, emulgatory, wypełniacze, środki bakterio- i grzybobójcze, których wpływ na nasze zdrowie nie jest do końca znany, a w niektórych przypadkach wręcz udowodnione jest ich negatywne działanie. Producenci często tłumaczą się, że zawarta ilość danej substancji nie przekracza wytyczonych norm. Owszem, jednak norma dotyczy zawartości danej substancji w tym jednym opakowaniu. Ile jednak takich opakowań, np. pasty do zębów, zużywamy w ciągu roku, a ile w ciągu życia? Musimy też pamiętać, że normy tworzone są przez naukowców i urzędników na podstawie dostępnych im na daną chwilę informacji. Dziś norma jest taka, a jutro inna. Poza tym nikt nie jest w stanie przebadać każdej interakcji, jakie zachodzą miedzy wszystkimi substancjami kumulującymi się w naszym organizmie - jak np. triklosan z pasty do zębów w połączeniu ze środkiem pieniącym z proszku do prania, który przez skórę lub drogi oddechowe dostał się do wnętrza naszego ciała, zadziała na nasz organizm, itd. Dlatego powinniśmy przyjrzeć się bardzo uważnie wszystkiemu, co trzymamy w domu, szczególnie w kuchni i łazience.

Na szczęście posiadamy obecnie alternatywę dla tak zwanej "chemii", przynajmniej w dziedzinie pielęgnacji ciała i utrzymania czystości. Przybywa producentów oferujących całą gamę naturalnych, ekologicznych kosmetyków i środków czystości. Z roku na rok oferta staje się coraz bogatsza. Niestety tutaj też musimy uważać, gdyż wielu producentów chciałoby tanim kosztem czerpać korzyści z ekologicznego boomu i reklamuje swoje produkty jako naturalne, bio itp. Po przeanalizowaniu składu okazuje się jednak, że naturalnego pochodzenia jest może jedynie wyciąg z pokrzywy stanowiący 1% całego produktu.

Dlatego, celem utrzymania odpowiedniej jakości kosmetyków naturalnych (ekologicznych, organicznych lub bio-kosmetyków), kilkadziesiąt lat temu powstały regulacje prawne w Europie i innych częściach świata, które określają, co to jest kosmetyk naturalny, a co nie. Producenci, którzy decydują się na certyfikację i przejdą pozytywnie wszystkie kontrole, otrzymują dla danego produktu certyfikat potwierdzający, że spełnia on wymogi naturalności postawione przez daną instytucję. Dzięki takim certyfikatom, o których producent następnie informuje nas umieszczając na opakowaniu odpowiedni znak jakościowy, możemy mieć pewność, że to co kupujemy, jest nieskażone chemią, niemodyfikowane genetycznie i spełnia określone wymogi jakościowe. Kosmetyki bez certyfikatu mogą być równie dobre, co te certyfikowane, a może czasem i lepsze, ale w ich przypadku nie mamy pewności, że tak rzeczywiście jest, i wówczas dobrze jest przeanalizować skład samemu.

Najbardziej znane w Polsce certyfikaty dla kosmetyków ekologicznych to:

        

 

Certyfikaty tych organizacji gwarantują, że kosmetyki są naturalne (ekologiczne, organic, bio), gdyż spełniają pewne kryteria: ich produkcja nie obejmuje procesów chemicznych, ograniczając się do metod fizycznych, takich jak ekstrakcja, mielenie, destylacja, tłoczenie, itp. Dopuszczalne jest wykorzystywanie procesów mikrobiologicznych i enzymatycznych, aczkolwiek niedozwolone jest stosowanie mikroorganizmów czy enzymów modyfikowanych genetycznie. Producenci certyfikowanych kosmetyków ekologicznych wykorzystują do maksimum surowce roślinne pochodzące z upraw organicznych, zaś pozostałe, pochodzące z dzikich zbiorów, składniki roślinne podlegają surowej kontroli jakościowej. Gleba z ekologicznych upraw, jeszcze zanim dojdzie do założenia plantacji, przez 3 lata przechodzi kontrolę składu pod kątem zanieczyszczeń i pozostałości po konwencjonalnych nawozach, pestycydach czy innych agrochemikaliach. Podobnie analizowana jest m.in. stosowana do nawadniania woda deszczowa. 

Certyfikowane kosmetyki ekologiczne są:

  • w 100% wolne od szkodliwych dla zdrowia i środowiska składników
    - pochodnych przemysłu petrochemicznego (olei mineralnych, parafiny), 
    - syntetycznych olejków eterycznych, barwników, aromatów i konserwantów, 
    - syntetycznych środków powierzchniowo-czynnych, takich jak  laurylosiarczany sodu (SLS, SLES) i laurylosiarczany amonu,
    - substancji etoksylowanych (PEG),

    - parabenów,
    - glikolu polietylenowego i jego pochodnych,  
    - disodium EDTA,
    - fenoksyetanolu,
    - polisorbatów,
    - karbomerów (poliakrylanów),
    - triklosanu, 
    - silikonów;
  • wykorzystywane surowce oraz proces produkcji redukują do minimum obciążenie środowiska naturalnego:
    - proces produkcji  CO2-zeroemisyjny;
    - w zakresie opakowań: – kartoniki z certyfikatem FSC (Forest Stewardship Council®), butelki i tubki typu PE oraz PET, w 100% podlegające recyklingowi i nie zawierające polichlorku winylu (PCV, PVC);
  • na żadnym etapie produkcji nie są testowane na zwierzętach (tylko na ochotnikach) ani nie zawierają surowców pochodzących z martwych zwierząt (takich jak olbrot, olej żółwi, tłuszcze zwierzęce, kolagen pochodzenia zwierzęcego, elastyna, proteiny, żywe komórki);
  • promują rozwój rolnictwa ekologicznego oraz sprawiedliwego handlu (certyfikat Fair Trade);
  • zawierają wyłącznie składniki pochodzenia naturalnego - wodę, surowce roślinne (nasiona, kwiaty, oleje, skrobia, cukry), miód, wosk pszczeli oraz naturalne minerały - wykorzystując do maksimum surowce roślinne pochodzące z upraw organicznych lub dzikich zbiorów.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixel